
Ustawa z dnia 6 września 2009 r. o dostępie do informacji publicznej to narzędzie kontroli społecznej podmiotów będących w strukturach państwa i co równie istotne podmiotów organizacyjnie z państwem nie związanych a korzystających z mienia państwowego.
Jak każde narzędzie, również ta ustawa nie jest idealna.
Wiele problemów stanowi bowiem sama definicja informacji publicznej, jej krytycy podnoszą, iż jest to definicja zbyt ogólna i za mało konkretna, w pewnych przypadkach wrecz za szeroka.
Podnosi się również problem sprawowania kontroli wywiązywania się podmiotów zobowiązanych udostępniania informacji przez władze sądowniczą np. sprawa nieudostępniania informacji na BIP i kompetencji sądów administracyjnych w tym przedmiocie.
W literaturze wskazuję się nteż a problemy związane z ponownym wykorzystaniem informacji (w tym przez podmioty prywatne) oraz potrzebę uregulowania tej kwestii zgodnie z wymaganiami Rady Europy.
Postuluję się również znowelizowanie przepisów regulujących pobieranie opłat w przypadku, gdy podmiot obowiązany do udostępnienia ma ponieść dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia lub koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku.
Powszechnie krytykowany jest natomiast art. 22 ustawy stanowiący, iż podmiotowi, któremu odmówiono prawa dostępu do informacji publicznej ze względu na wyłączenie jej jawności z powołaniem się na ochronę danych osobowych, prawo do prywatności oraz tajemnicę inną niż państwowa, służbowa, skarbowa lub statystyczna, przysługuje prawo wniesienia powództwa do sądu powszechnego – jako przepis niepotrzebne wprowadzający dualistyczny system odwoławczy a przedewszyskim nieskuteczny.
Poza ww. problemami należy również wskazać kolejny defekt ustawy w postaci coraz częściej spotykanej w praktyce interpretacji i stosowania art. 13 ust. 2 ustawy, który stanowi, że Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w terminie określonym14 dni od złożenia wniosku, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku.
Organy uzasadniają zastosowanie tego artykułu, argumentując to potrzebą zbadania czy żądana informacja jest informacją publiczną np. sprawa Transparency International Polska vs. Komisja Nadzoru Finansowego sygn. akt II SAB/Wa 3/09 (www.orzeczenia.nsa.gov.pl) co jest niezgodne z treścią ustawy. Oragan bowiem, niezwłocznie po wpłynięciu wnioku powinien ustalić czy udostępnienie żądanej inforamcji następuje w trybie ustawy o dostępie do informacji publcznej czy może w trybie przewidzianym w innej ustawie np. ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych czy dostępie do informacji o środowisku i jego ochronie oraz o ocenach oddziaływania na środowisko lub czy za jej udostępnienie nie może nastąpić w uwagi na określone w ustawie tajemnice - w tym drugim przypadku powinien on wydać decyzje o odmowie udzielania informacji publicznej.
Drugim podawanym przez podmioty argumentem jest konieczność rozpatrzenia możliwości udostępnienia informacji w sposób wskazany przez wnioskującego. Podkeslić należy, że w tej sytuacji podmiot powinien zastosować zamiast art. 13 ust. 2 przepisy artykułu 14 regulujące to zagadnienie.
Niezależnie od tego, często mimo powoływania się na art. 13 ust. 2 podmioty - wbrew obowiązkowi w nim zawartemu, nie wskazują terminu udostępnienia informacji lub w treści pisma zawarto lakoniczne sformowania i nie można ich uznać za spełnienie wymogu uzasadnienia powódów opóznienia w udostępnieniu informacji.
W powyżej opisanej sytuacji, wnioskujący nie uzyskuje żądanej we wniosku informacji a złożenie skargi na beczynność pomiotu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego naraża go na koszty (wpis sądowy).
Podkreślić należy, że nawet w przypadku uwzględnienia skargi przez sąd wnioskujący otrzyma informacje minimum po 45 dniach od złożenia wniosku.