
Transparency International Polska jako organizacja pozarządowa, której celem jest również propagowanie praw człowieka, w tym prawa do sądu, pragnie zwrócić uwagę na nieprawidłowości w postępowaniu sądu. Jako przykład podajemy sprawę, która jest prowadzona przez Sąd Okręgowy w Warszawie, o rozwiązanie umowy dożywocia lub zmianę umowy na rentę od 2007 roku.
Nieprawidłowości te polegają głównie na przeciąganiu sprawy poprzez notoryczne odraczanie rozpraw w terminach dwu lub trzymiesięcznych. Na ostatniej rozprawie, która odbyła się 21.10.2009, sąd wyznaczył termin następnej rozprawy na 29.01.2010 r. Sąd nie bierze pod uwagę wieku powódki (90 lat).
Postępowanie sądowe w przypadku, gdy jego stronami są osoby starsze, powinno być prowadzone wnikliwie lecz, co również istotne, szybko, w szczególności w przypadku sporu dotyczącego wywiązywania się z umowy dożywocia, odwołania darowizny bądź spraw spadkowych.
Odraczanie rozpraw sądowych o kolejne miesiące de facto uniemożliwia stronom dochodzenie swoich praw przed sadem.
Zdaniem obserwatora zachowanie Pani Sędzi wskazuje poza tym na brak obiektywizmu w rozpatrywaniu sprawy. Świadczy o tym podniesiony ton głosu w przypadku zadawania pytań powódce, oraz treść wypowiedzi tj. sugerowanie, że jej obecność na sali rozpraw nie jest niezbędna. Miało to miejsce, gdy powódka stwierdzała, że zeznający świadkowie mówią nieprawdę. Sędzia nie zadaje pytań pozwanej, jakby ona nie brała udziału w sprawie.
Pytania do świadków nie są zadawane w sposób prosty, aby mogli oni je zrozumieć, szczególnie, że są to osoby starsze, które nie zawsze rozumieją, o co chodzi w pytaniu.
W toku procesu doszło do zaskarżenia postanowienia Sądu Okręgowego o odmowie zabezpieczenia roszczenia na rzecz powódki. Sąd Apelacyjny uznał powyższe postanowienie za nieprawidłowe.
W uzasadnieniu swojego orzeczenia Sąd Apelacyjny stwierdził, iż wbrew odmiennej ocenie Sądu Okręgowego, zdaniem Sądu Apelacyjnego roszczenie powódki o rozwiązanie umowy dożywocia jest dostatecznie uprawdopodobnione.
Sąd Apelacyjny stwierdził wprost, że zawarta między stronami umowa dożywocia nie była w ogóle wykonywana w swej zasadniczej części, z akt sprawy nie wynika bowiem, aby pozwana zgodnie z brzmieniem umowy zamieszkała w przedmiotowym lokalu i przyjęła powódkę jako domownika.
Ponadto Sąd Apelacyjny uznał, że „rozwiązanie umowy dożywocia z uwagi na to, że od samego początku obowiązywania umowy pozwana nie wykonywała swego zobowiązania zgodnie z istotną treścią zobowiązania, co w przypadku powódki ponad osiemdziesięcioletniej, czyni także zadość uprawdopodobnienia przesłanki wyjątkowości”.
W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny stwierdził, że „stosunki jakie wytworzyły się między powódką, a pozwaną powodują, że nie można od stron wymagać – w trakcie trwania procesu – aby pozostawały ze sobą w bezpośredniej styczności”.
Postanowienie Sądu Apelacyjnego zostało wydane dn. 13 maja 2009 r., natomiast do dnia dzisiejszego Sąd Okręgowy nie wydał wyroku oraz odroczył sprawę do 21.10.2009 r. A sędzia prowadząca odroczyła sprawę do 29.01.2010 r.
Oczywiście Sąd Okręgowy nie jest w tym przypadku związany ustaleniami Sądu Apelacyjnego, gdyż jego postanowienie dotyczy sprawy tzw. wypadkowej (bocznej).
Jednakże, tak kategorycznie sformułowane ustalenia Sądu Apelacyjnego stanowią argument na potwierdzenie tezy postawionej przez obserwatora Transparency International Polska, iż przedmiotowe postępowanie powinno zostać jak najszybciej zakończone wydaniem ostatecznego wyroku.
Moim zdaniem, jako obserwatora takie sprawy powinni prowadzić sędziowie z dużym doświadczeniem, wysokim stopniem kultury osobistej i zawodowej. Takie sprawy muszą być pod specjalnym nadzorem przewodniczących wydziału.
Wanda Domosławska
Transparency International Polska