Przeglądając ranking przedstawiany przez Transparency International, która bada i wykrywa zjawisko korupcji na całym świecie, nie sposób zadać być może ważnego pytania. Czy aby na pewno raport organizacji Transparency International powinien zawierać wszystkie dane i czy aby na pewno niektóre kraje czy terytoria powinny być brane pod uwagę. Jeśli mamy w owym rankingu dziesiątki krajów wobec których stosuje się równe kryteria, to być może nie powinno się jednak porównywać niektórych narodowości. Prosty przykład na podstawie wyników autorstwa Transparency International. Babrados, Haiti czy Seszele mają wyższe współczynniki niż na przykład Rosja. Okazuje się, że Transparency International zamieszcza na swoich listach przynajmniej kilkanaście krajów, które legitymują się znikomą lub umiarkowaną skłonnością do korupcji, ale trzeba zauważyć, iż w owych krajach nie ma właściwie podstaw do jej praktykowani, gdyż życie biznesowe praktycznie nie istnieje. Co innego jest chwalić Szwecję czy Danię przy rozwiniętej sferze politycznej, biznesowej, gospodarczej za to, iż mimo możliwości nie korzysta się tam raczej z praktyk korupcyjnych, a co innego kraj położony wysoko w Andach, lub na jakiejś wyspie, gdzie życie toczy się zupełnie inaczej niż na przykład w Europie.
Copyright @ 2001 - 2011 www.transparency.pl - Transparency International Polska | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.